Szybko pobiegłam do domu. Otworzyłam i wlączyłam laptopa i zaczęłam pisac. A imagin był taki:
" Wybierałam się właśnie do mojego ukochanego chłopaka - Jason'a. Był taki kochany! Zawsze, gdy do mnie przychodził, dawał mi bukiet kwiatów!
Poczułam, jak mi brzęczy coś w kieszeni. Dostałam sms'a od Jason'a:
Było miło, ale się skończyło.
Znudziłaś mi się.
Nie przychodź więcej.
Jas.
Poczułam, jak słone łzy skapują mi po twarzy. Szłam zamyślona płacząc. Jak to mu się znudziłam?! Chciałam przejśc po pasach na drugą stronę ulicy. Nie zauważyłam czerwonego światła. Zatrzymałam się w połowie przejścia, ponieważ usłyszałam samochód pędzący prosto na mnie. Stałam tam jak skamieniała. Nagle usłyszałam zachrypnięty głos "UWAŻAJ!" Wszystko działo się w zwolnionym tempie. Wtem owy zakapturzony chłopak, który do mnie krzyczał, rzucił się na mnie. "Przeturlaliśmy" się na drugą stronę ulicy. Samochód jechał dalej, jak gdyby nigdy nic. Byłam w szoku. Mój bohater zaczął na mnie krzyczec:
- Powinnaś uważac! - jednak gdy zobaczył zapuchnięte od łez oczy przytulił mnie i zapytał - nic Ci się nie stało? Jak masz na imie?
- [T.I]. Boli mnie kostka. - odpowiedziałam.
- A ja Harry - uśmiechnął się życzliwie. Dopiero teraz poznałam w nim swojego idola. Harrego Stylesa, chłopaka z One Direction. - Chodź. Musimy iśc obejrzec tę kostkę.
Chłopak wziął cię na ręce. Byłaś zaskoczona. Bardzo mile zaskoczona.
- Jestem ciężka. Postaw mnie. Jakoś dojdę do przychodni - uśmiechnęłam się
- Jesteś lekka! Nie postawię Cię i nie idziemy do przychodzi tylko do mnie do domu. - odpowiedział.
- A czemu akurat do Twojego? - zapytałam.
- Bo chcę, aby chłopcy poznali taką piękną dziewczynę jak ty - pokazał te swoje dołeczki. Poczułam, jak rumieńce oblewają moją twarz.
__ Jesteście z Hazzą parą już kilka miesięcy. Styles zabrał cię na szczyt wieżowca. Owe miejsce było ozdobione milionami róż. Było tak pięknie i romantycznie. Wielki Fan Kotów klęknąl przed tobą i zapytał:
- Czy zachciałabyś byc Panią Styles i miec gromadkę kotków? - otworzył piękne czerwone pudełko z pięknym pierścionkiem w środku.
- Oczywiście! - pisnęłaś i rzuciłaś się na niego z pocałunkami.
Mimo kilku potyczek, nadal jesteście kochającą się parą!"
Skończyłam pisac imagina dumna z siebie. Chciałabym tak miec... No cóż. Może jeszcze kiedyś znajdę księcia z bajki?
Chłopak wziął cię na ręce. Byłaś zaskoczona. Bardzo mile zaskoczona.
- Jestem ciężka. Postaw mnie. Jakoś dojdę do przychodni - uśmiechnęłam się
- Jesteś lekka! Nie postawię Cię i nie idziemy do przychodzi tylko do mnie do domu. - odpowiedział.
- A czemu akurat do Twojego? - zapytałam.
- Bo chcę, aby chłopcy poznali taką piękną dziewczynę jak ty - pokazał te swoje dołeczki. Poczułam, jak rumieńce oblewają moją twarz.
__ Jesteście z Hazzą parą już kilka miesięcy. Styles zabrał cię na szczyt wieżowca. Owe miejsce było ozdobione milionami róż. Było tak pięknie i romantycznie. Wielki Fan Kotów klęknąl przed tobą i zapytał:
- Czy zachciałabyś byc Panią Styles i miec gromadkę kotków? - otworzył piękne czerwone pudełko z pięknym pierścionkiem w środku.
- Oczywiście! - pisnęłaś i rzuciłaś się na niego z pocałunkami.
Mimo kilku potyczek, nadal jesteście kochającą się parą!"
Skończyłam pisac imagina dumna z siebie. Chciałabym tak miec... No cóż. Może jeszcze kiedyś znajdę księcia z bajki?
_________________________________________________________________________________
Pisac dalej tego imagina? Chcecie wiedziec, co potoczy się dalej?
Przepraszam za błędy. :)
Też bym tak chciała:) Odwiedzam tak jak obiecałam:) I będę tutaj częściej wpadać:*
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :》I również zapraszam do czytania rozdziałów
Usuń